Nowotwory, rak, rak płuc, rak okrężnicy
Dla wielu z nas słowo nowotwór, rak, jest równoznaczne z nieuchronną śmiercią.
Takie postrzeganie wynika z obserwacji wyników działań medycyny akadmickiejj i jej bezsilności wobec wielu przypadków. Z racji swej destrukcyjnej mocy, nowotwory należy zwalczać wszelkimi dostępnymi metodami. Jest tylko jeden warunek, terapia powinna zwalczać nowotwór a nie nas.
Program walki z nowotworami
PODSTAWA: leczenie zastosowane przez lekarza onkologa
(m.in.przywry, które są przyciągane przez komorki nowotworowe, nasilając chorobę)
Pomocne produkty:
Przy nowotworach płuc i wątroby - OxyMax
Wskazane również:
Nowotwór nie jest efektem działania obcego wirusa, jest to wynik złego działania naszego organizmu, jest to nasz osobisty "wytwór". W większości przypadków, nowotwór
tworzy się na bazie tkanek już istniejących, potrafiących budować
wyspecjalizowane narządy. Często zdarza się tak, iż przejmuje on cechy
tkanki zdrowej, z której się wywodzi. Potrafi produkować hormony czy
enzymy, lecz problem polega na tym, że nie mamy nad nim kontroli. Brak
kontroli tyczy się jego przejętych funkcji jak i podziału komórek w
samym nowotworze. Rozwój nowotworu prowadzi również do porażenia systemu immunologicznego. Powodem tego stanu jest wytwarzanie przez guz nowotworowy cytokin, będących również powodem stanu zapalnego organizmu. Można więc rzec, że złośliwy nowotwór przejmuje
w znacznym stopniu pobór energii i pożywienia, niewiele pozostawiając
organizmowi, z którego się wyłonił i wyemancypował.
-
Skuteczna walka z nowotworem, to przede wszystkim przywrócenie równowagi w naszym organizmie. Przyczyna powstania choroby
tkwi w nas samych, o czym należy pamiętać nawet po udanej operacji.
Pamiętaj, że operacja chirurgiczna usunęła tylko skutek, ale przyczyna
powstania ciągle pozostała.
Większość z badań, szczególnie nad nowotworami, wskazuje , że Noni wzmacnia system immunologiczny, regulując pracę komórki i regenerację już uszkodzonych komórek To oczywiste działanie Noni na
bardzo podstawowym i ważnym poziomie komórkowym czyni z niej nadzwyczaj
obiecujące medyczne narzędzie i kandydata do zwalczania szerokiej gamy
problemów zdrowotnych.
Jak do tej pory jedynie Noni potrafi
"naprawić" System Kontroli Podziałów Komórkowych, który, jeśli
przestaje sprawnie funkcjonować w organizmie, pozwala na
niekontrolowane mnożenie się komórek i powstawanie z nich guzów.
- Dlatego o tych, którzy w czasie choroby nowotworowej przyjmują Noni mówimy, że dali sobie drugą szansę na życie i zdrowie.
-
Składnikiem noni, odpowiedzialnym za przynajmniej kilka obiecujących właściwości leczniczych roślin, jest damnacanthal.
- Powszechnie zaakceptowano fakt, że noni ma potężny wpływ na zahamowanie wzrostu guzów i komórek nowotworowych,
można więc założyć, że odgrywa ona znaczącą rolę w tym procesie.
W 1993
r. Hiramatsu i współpracujący z nim badacze, wyizolowali damnacanthal z chloroformowego wyciągu z korzenia noni. Naukowcy ci odkryli, że damnacanthal, poprzez sygnały regulacyjne, był w stanie skutecznie hamować aktywność nowotworową w pewnych typach ludzkich nowotworów, m.in. raka płuc, raka okrężnicy, raka trzustki i różnych postaciach białaczek.
Innymi słowy, naukowcy sygnalizowali, że prawdopodobnie damnacanthal
zachęca komórki nowotworowe do „uwierzenia", że są w rzeczywistości
zdrowymi komórkami, tym samym zatrzymując lub przynajmniej zwalniając
przyspieszone rozmnażanie się tych komórek.
Na damnacanthalu nie kończy się lista interesujących substancji zawartych w noni. Istnieją dosłownie setki zidentyfikowanych składników noni,
z których wiele jest odpowiedzialnych za jej spektakularny wpływ na
ludzki organizm. Począwszy od substancji odżywczych, takich jak np.
wapń i potas aż po potencjalne czynniki antybakteryjne, takie jak tlenek azotu, noni jest źródłem wielu cennych składników, które rzeczywiście czynią ją tropikalnym cudownym uzdrowicielem.
Choroby nowotworowe są drugą pod względem częstotliwości przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych. Do choroby nowotworowej
dochodzi, gdy komórki zmieniają swoje zachowanie. Rosną,dzielą się
nieprawidłowo i zaczynają wędrować po całym organizmie. Pojedyncze
komórki często "buntują się", ale układ odpornościowy izoluje je od innych i niszczy. W chorobie nowotworowej, układ odpornościowy jest bezradny; chore komórki szerzą się w całym ciele.
Szeroko rozumiany termin profilaktyka oznacza celowe unikanie wszystkiego, co osłabia siły obronne organizmu.
- Do silnie niszczących układ immunologiczny działań możemy zaliczyć chemioterapię jak i inne klasyczne metody zwalczania raka.
- Konwencjonalne sposoby leczenia nowotworu, postrzeganego jako wroga, dążą do usunięcia go przez wycięcie, promieniowanie radioaktywne lub chemioterapię.
- Wszystkie te metody osłabiają organizm.
-
W okresie fascynacji chemioterapią pojawiły sie nadzieje na znalezienie "cudownego" leku przeciwnowotworowego. Zainteresowanie naturalnymi środkami walki z rakiem znacznie
wówczas spadło.
- Jednak do tej pory cudownych leków nie wynaleziono;
wszystkie farmaceutyki powodują skutki uboczne. Dotyczy to również
innych klasycznych form terapii nowotworów.
Ponownie więc wzrosło zainteresowanie naukowców roślinnymi substancjami przeciwnowotworowymi, wpływem diety,
czynników psychicznych i duchowych. Systematyczne prace nad ich
poszukiwaniem zainicjowano w Narodowym Instytucie Raka w USA w 1957r.
Były to badania, w których, oprócz lekarzy i farmakologów,
uczestniczyli także biochemicy i botanicy. Naukowcy zainteresowali się
wieloma roślinami, przede wszystkim znanymi medycynom ludowym całego
świata. Do końca 1981 roku przebadano 35 tysięcy gatunków roślin i
wykazano obecność tzw. związków aktywnych w 3400 gatunkach.
Kilkadziesiąt z nich wygląda na szczególnie interesujące i przydatne w
leczeniu nowotworów.
-
Grupa japońskich naukowców z Uniwersytetu
Keio oraz Instytutu Biologii w tym samym mieście, przebadała ponad 500
ekstraktów różnych tropikalnych roślin, w tym m.in. Noni (morinda citrifolia). W wyniku badań przeprowadzonych przez wyżej wymienionych japońskich naukowców, odkryto w Noni antrachinony, które zapobiegają rozprzestrzenianiu się nowotworów w komórkach.
Najbardziej interesującym wydaje si ę fakt, że spośród wszystkich 500
użytych do badań ekstraktów roślin z całego świata, mających na celu
zredukowanie komórek zakażonych nowotworem, Noni okazało się najskuteczniejsze.
Inny zespół, także japońskich naukowców, na czele którego stali m.in:
dr Umezawa, dr Tomonori, dr Hiramatsu - w 1993 roku, podczas badania
5000 substancji roślinnych i ich działania antyrakowego, wykazał, że
- w
przypadku niektórych typów komórek rakowych, jeden ze składników Noni -
damnacanthal jest bardzo dobrym środkiem blokującym.
- Damnacanthal
uznany został za substancję hamująca funkcję RAS, to znaczy działanie
tzw. genów rakowychraka płuc, jelit, żołądka oraz wielu form białaczki.
(często przekazywanych z pokolenia na pokolenie), przyczyniających się głównie do powstawania
- Dzięki damnacanthalowi, komórki rakowe
zwalniały rozmnażanie się przez podział, po czym mogły ponownie zmienić
się w zdrowe, normalnie działające komórki.
- Powszechnie zaakceptowano
fakt, że Noni ma potężny wpływ na zahamowanie wzrostu guzów i komórek nowotworowych,
można więc założyć, że odgrywa ona znaczącą rolę w tym procesie. W 1993
r. Hiramatsu i współpracujący z nim badacze, wyizolowali damnacanthal z
chloroformowego wyciągu z korzenia noni.
- Naukowcy ci odkryli, że
damnacanthal, poprzez sygnały regulacyjne, był w stanie skutecznie
hamować aktywność nowotworową w pewnych typach ludzkich nowotworów,
m.in. w raku płuc, okrężnicy, trzustki i różnych postaciach białaczek.
- Naukowcy sygnalizowali, że prawdopodobnie damnacanthal
zachęca komórki nowotworowe do „uwierzenia", że są w rzeczywistości
zdrowymi komórkami, tym samym zatrzymując lub przynajmniej zwalniając
przyspieszone rozmnażanie się tych komórek.
Dr Anna Hirazumi badała Noni szczególnie pod kątem zwalczania raka i opublikowała interesujące dane, z których wynika, że Noni jest modulatorem układu immunologicznego i pobudza jego komórki do walki z rakiem.
Dokonuje się to poprzez pobudzenie aktywności makrofagów, dzięki czemu
zwalczane są komórki patogenne. Inne badania dowodzą, że Noni jest silnym środkiem zapobiegającym uszkodzeniom DNA.
Hipoteza naukowców badających Noni jest następująca:
- "Noni wspomaga system obronny człowieka. Zmodulowany układ immunologiczny może być bardziej sprawny w zwalczaniu komórek rakowych".
Dr Kenneth Stejskal(właściciel kliniki) od roku 1987 roku zaczął leczyć ludzi chorych na raka. Osiągnął doskonaly wynik. Spośród 8000 nieuleczalnie chorych tylko 64 osoby zmarły.
- Doktor Kenneth Stejskal uważa, że sok Noni pomaga oczyścić organizm z toksyn i poprzez dostarczenie ważnych substancji odżywczych noni wzmacnia system immunologiczny.
Otrzymuje on od swoich pacjentów informacje , że pozbyli się guzów mózgu i innych nowotworów. Większość z badań, szczególnie nad nowotworami, wskazuje , że Noni wzmacnia system immunologiczny, regulując pracę komórki i regenerację już uszkodzonych komórek.
Noni potrafi
"naprawić" System Kontroli Podziałów Komórkowych, który, jeśli
przestaje sprawnie funkcjonować w organizmie, pozwala na
niekontrolowane mnożenie się komórek i powstawanie z nich guzów.
-
Dlatego o tych, którzy w czasie choroby nowotworowej przyjmują Noni mówimy, że dali sobie drugą szansę na życie i zdrowie.

"Dopalający się papieros w popielniczce powoli wygasa..."
Słodka, a zarazem smutna melodia z czasów, gdy kobieta paląca uchodziła za prawdziwe kuriozum. Eleganckie panie, popalające - czasami wręcz w sposób wyzywający - przez długie fifki, z powodu swojego nałogu musiały pogodzić się z mianem światowych, w gorszym przypadku, niemoralnych. Późniejsze spadkobierczynie sufrażystek dzięki wytrwałym protestom wywalczyły sobie prawo, by w sposób równouprawniony, do woli się zatruwać.
Zagrożeń związanych z paleniem jest bardzo wiele. Na pierwszym miejscu wymienia się choroby nowotworowe. Wśród palaczy śmiertelność spowodowana rakiem płuc jest 10-15 razy wyższa niż u osób niepalących. Liczy się nie tylko sam fakt palenia - ryzyko rośnie wraz z liczbą wypalanych papierosów. Wykazano również, że w tej grupie znacznie częściej występują inne choroby układu oddechowego (np. przewlekłe zapalenie oskrzeli, rozedma płuc), układu krążenia, nowotwory jamy ustnej, krtani, pęcherzyka żółciowego i trzustki. Młode kobiety, które dopiero przyzwyczają się do palenia, nie zdają sobie sprawy, że nie jest to tylko zły nawyk, efektem którego są żółte zęby, brzydka cera i niemiły oddech, lecz zwiększone ryzyko bezpłodności i wcześniejszego klimakterium. Niestety, spośród dziesięciu ciężarnych kobiet prawie trzy kontynuują palenie w okresie ciąży, przez co wzrasta ryzyko poronienia i przedwczesnego porodu, a noworodki są zagrożone niedowagą, kłopotami w oddychaniu i tzw. syndromem nagłej śmierci niemowląt (SIDS).
Szkodliwe dla zdrowia substancje powstają w żarzącej się części papierosa(o temperaturze ok. 1000 stopni Celcjusza). Żar szybko przedziera się przez pierwsze kawałki tytoniu, a gorący dym, podgrzewając wstępnie dalsze warstwy, pełznie do tyłu i przedostaje się do płłuc. Docierając tam, ochładza się do temperatury 30-40 stopni Celcjusza. Zapalony papieros to istna fabryka trucizn. Liczba związków chemicznych "podróżujących" z dymem przekracza cztery tysiące, a filtr stojący na ich drodze wykonuje jedynie połowiczną pracę - zatrzymuje najwyżej 25% szkodliwych substancji. W efekcie rozpoczyna się powolne niszczenie organizmu.(Patrz nasz szczegółowy artykuł!)
Czemu jednak palacze podejmują to ogromne ryzyko dla zdrowia? Dla odrobiny przyjemności! Niewielka ilość wdychanej z dymem nikotyny, przedostając się do krwi, działa pobudzająco, poprawia pamięć i koncentrację, natomiast jej wyższe stężenie we krwi posiada właściwości uspokajające. Spadkowi napięcia towarzyszy poprawa nastroju, wzrasta pewność siebie. To miłe wrażenie szybko doprowadza do uzależnienia psychicznego, co w późniejszym okresie może wpływać na styl życia i zwyczaje osoby palącej. Po upływie pewnego czasu uzależnieniu psychicznemu zaczynają towarzyszyć, już obiektywnie zauważalne, objawy fizycznego uzależnienia.
Fakty mówią same za siebie, za ulotną przyjemność trzeba zapłacić ogromną cenę - należy poświęcić zdrowie. Większość palących chciałaby zerwać z nałogiem lub przynajmniej zneutralizować szkodliwe efekty palenia. W tym celu amerykańscy naukowcy stworzyli preparat Smokerade należący do serii produktów CaliVita. Jest to silny kompleks antyutleniaczy (witaminy A i E, cynk, selen oraz ekstrakt z zielonej herbaty o wysokiej zawartości polifenoli), które wspólnie przeciwdziałają spustoszeniu czynionemu w organizmach palaczy przez wolne rodniki, a więc m. in. uszkodzeniom naczyń krwionośnych, płuc, serca, żołądka, pęcherza moczowego i hemoglobiny. Dodatek sproszkowanego pieprzu cayenne chroni mitochondria (centra energetyczne) komórek, a kwas elagowy znajdujący się w owocach (głównie w malinach), osłania ich materiał genetyczny.
Smokerade jest niezawodnym przyjacielem osób decydujących się na porzucenie nałogu - nie tylko zmniejsza nieprzyjemne objawy abstynencji, ale przyczynia się również do neutralizowania szkodliwych substancji, już nagromadzonych w organizmie. Jest także ostatnią nadzieją dla tych, którzy nie potrafią zrezygnować z codziennego "dymka". Dzięki swoim aktywnym składnikom znacznie osłabia szkodliwe efekty palenia. Pamiętając o tym, można polecić Smokerade każdemu palącemu, ale także tym, którzy są zmuszani do palenia biernego.
CF Europe

Ciemne strony palenia tytoniu
"PALENIE TYTONIU POWODUJE RAKA I CHOROBY SERCA" - ostrzega nas Minister Zdrowia na każdej paczce papierosów. A mimo to kilka milionów Polaków zaciąga się codziennie błękitnym dymkiem.
Zagrożenie rakiem i chorobami serca jest w przypadku palenia tytoniu bardzo dobrze udokumentowane - osoby wypalające średnio 20 papierosów dziennie zapadają 5 razy częściej na raka płuc niż osoby niepalące, a w przypadku 40 papierosów, ryzyko to rośnie aż dziesięciokrotnie! Nowotwory złośliwe nie są jednak jedynymi chorobami układu oddechowego, których powinniśmy się obawiać paląc papierosy. Palacze bardzo często uskarżają się na przewlekłe zapalenie oskrzeli, rozedmę płuc, choroby alergiczne i astmę.
Wypalanie ponad 25 papierosów dziennie zwiększa ponad pięciokrotnie ryzyko choroby niedokrwiennej serca, zaś ryzyko udaru krwotocznego mózgu - aż ośmiokrotnie. W grupie osób palących występuje także znacznie wyższy odsetek zawałów serca, natomiast mniejsze są szanse na przeżycie zawału. Substancje zawarte w dymie tytoniowym przyśpieszają proces miażdżycowy, zwiększają lepkość krwi, co może doprowadzić do powstawania zakrzepów. Podwy ższają też poziom niebezpiecznego cholesterolu frakcji LDL, równocześnie zmniejszając poziom frakcji ochronnej HDL. Ponad 90% osób cierpiących na miażdżycę zarostową tętnic kończyn dolnych to palacze.
Osobnym problemem jest niekorzystny wpływ palenia tytoniu na ujawnienie się i postęp osteoporozy. Ze względu na swoje rozpowszechnienie palenie tytoniu zajmuje pierwsze miejsce wśród czynników predysponujących do osteoporozy u mężczyzn, może być tak że przyczyną zaburzeń potencji. Na szkodliwy wpływ dymu tytoniowego narażeni są nie tylko aktywni palacze, ale także osoby z ich otoczenia, które biernie wdychają dym. Badania wykazały, że bierni palacze 30% częściej zapadają na chorobę niedokrwienną serca, a ryzyko zachorowania na raka płuc jest u nich o 24% wyższe, niż u osób nie przebywających w zadymionych pomieszczeniach. W tej grupie szczególnie zagrożone są dzieci i kobiety w ciąży. Młody organizm w okresie intensywnego wzrostu i rozwoju jest wyjątkowo podatny na działanie szkodliwych substancji zawartych w dymie tytoniowym. Dochodzi do zachwiania ogólnego rozwoju zarówno fizycznego (opóźniony wzrost, mniejsza masę ciała), jak i psychicznego (zmniejszenie zdolności uczenia się i ogólnej sprawności intelektualnej). Wyraźnie zwiększa się też skłonność do infekcji, chorób alergicznych (w tym astmy) oraz chorób układu oddechowego.
Najlepszym sposobem wyeliminowania tych zagrożeń jest naturalnie powstrzymanie się od palenia papierosów. Jednak nie wszystkich zatwardziałych palaczy stać na wytrwanie w takim postanowieniu, poza tym większość z nas jest narażona na bierne palenie w domu lub w miejscu pracy. Należy więc dążyć do zminimalizowania niekorzystnego wpływu szkodliwych substancji dymu tytoniowego. Można to osiągnąć poprzez wzmocnienie naturalnych mechanizmów obrony organizmu przed wolnymi rodnikami, które są dostarczane z dymem tytoniowym, bądź powstają w organizmie pod jego bezpośrednim wpływem. Nadmiar wolnych rodników usuwany jest dzięki antyoksydantom - witaminom C i E, koenzymowi Q 10, cynkowi, selenowi, ekstraktowi z zielonej herbaty. Nie mniej ważne jest wspomaganie funkcji detoksykacyjnych organizmu (kwas elagowy, cynk, selen) oraz ochronnych układu oddechowego (owoc cayenne). Wszystkie te substancje zawarte są w preparacie SMOKERADE , który może być polecany zarówno aktywnym, jak i biernym palaczom.
dr Adam Cybart

|