Blisko 40 letni mężczyzna zgłosił się do mnie z powodu kolejnego
zaostrzenia bólu okolicy lędźwiowo-krzyżowej, na które cierpiał od
kilku lat. W badaniu neurologicznym i rentgenach kręgosłupa nie
znalazłem odchyleń od normy. Stwierdziłem jednak sporą otyłość
(wskaźnik masy ciała 33), a w związku z przewlekłymi bólami grzbietu,
brakiem ruchu i skłonnością do depresji - zaburzenia trawienne,
przewlekłe zaparcia.
Ponieważ mój pacjent próbował niemal wszystkiego, a leczenie objawów
nie przynosiło żadnych efektów - po odbyciu "zasadniczej" rozmowy,
otrzymał zalecenie kategorycznego obniżenia masy ciała, jako
podstawowej przyczyny wszystkich swoich dolegliwości.
Poradziłem mu, aby zażywał 3 x dziennie po 2 tabletki NOPALINU, pił
duże ilości niegazowanych płynów i realizował swój własny, dobrany do
aktualnych możliwości program ćwiczeń fizycznych.
Po 2 miesiącach wystąpiła redukcja masy ciała o 5 kg, regulacja
procesów trawienia, polepszenie nastroju, a bóle grzbietu występowały
już tylko przy dłuższym obciążeniu.
Dzięki zażywaniu Nopalinu nastąpiła także detoksykacja organizmu.
Ogólna ilość toksyn w ustroju jest mierzona na kilogramy. Nic dziwnego,
skoro nasza tkanka tłuszczowa, oprócz tłuszczu gromadzi również inne
substancje, np. antybiotyki, sztuczne barwniki, konserwanty, czyli całą
naszą niezbyt chlubną historię dietetyczną.
Po pierwszym etapie kuracji zaproponowałem mojemu pacjentowi
wzmocnienie jego organizmu VITALem, odpowiednio dobranym do grupy krwi.
Podczas ostatniej wizyty, po uzyskaniu 91 kg wagi, rozmawialiśmy już
tylko o oczekiwanych przyjemnościach wynikających z odczuwalnego
przypływu energii i sił witalnych. NOPALIN i bóle krzyża? - być może
warto spróbować!
Jan Tabak
lekarz neurolog
|